Osobowice – 23 marca 2019

Przyszła upragniona wiosna. Cały dzień była piękna i słoneczna pogoda z temperaturą około +20 st. C, a ludzie chodzili w t-shirtach. Pod wieczór wybrałem się z żoną na krótki spacer. Ostatecznie doszliśmy na rozległą łąkę między Cmentarzem Osobowickim a Odrą.

Pod blokiem, korzystając z dobrego oświetlenia, sfotografowałem pustułkę siedzącą w sztucznym gnieździe. Na wrocławskich Popowicach takie gniazda zamontowane są chyba na wszystkich wysokich budynkach. W większości wydają się być zajęte właśnie przez pustułki.

Gdy doszliśmy na łąkę, warunki do fotografowania nie były już tak korzystne. Ale według mnie lepiej zrobić jakiekolwiek dokumentacyjne zdjęcie, niż go nie zrobić. Tak więc udało mi się uwiecznić kolejną pustułkę, która tym razem polowała – zawisała w powietrzu z rozpostartym ogonem i szybko trzepotała skrzydłami. Z takiej perspektywy wypatrywała na ziemi potencjalnej ofiary.

Nawet niezbyt wysoka trawa jest dobrą kryjówką dla bażantów. W ostatniej chwili wyskoczyła przed nami para tych kuraków.

Na czubku jeszcze bezlistnego drzewa usiadł ptaszek. Chyba wielkości wróbla, z czarną głową, białym kołnierzykiem i białym paskiem na skrzydle – tyle mi się udało dostrzec. Nie rozpoznałem, jaki to gatunek. W tej wieczornej szarówce wyglądał niepozornie, ale urzekł mnie swoim dźwięcznym śpiewem. Już w domu określiłem, że to kląskawka.

W drodze powrotnej przez Most Milenijny mogliśmy zaobserwować sporo latających nietoperzy. Całkiem duże i zupełnie malutkie – najprawdopodobniej różne gatunki. Polowały na niewidoczne dla nas ofiary. Niektóre latały nad samym lustrem wody – wydawało się, że prawie jej dotykają. Inne wykonywały akrobacje wysoko nad naszymi głowami. Świecące latarnie i jeżdżące samochody zupełnie im nie przeszkadzały.

12 myśli na temat “Osobowice – 23 marca 2019

  1. Kiedyś w Olsztynie było kilka par pustułek, które zasiedlały otwory wentylacyjne. Dziś wszystkie są zasklepione, a budek nie ma komu zawieszać. I to m właśnie nazywamy „miastem ogrodem” :)))

    Polubienie

    1. U mnie na osiedlu Popowice pustułki wydają się być bezpieczne. Jednak martwię się o jerzyki, które właśnie teraz mają okres lęgowy. Aktualnie na osiedlu trwa wielka akcja ocieplania budynków. Mam nadzieję, że ktoś rozsądny odpowiednio wszystko zaplanował i ptakom nic nie grozi.

      Polubienie

    1. Obserwacje takie, jaki obserwator – widzi to, o co się potknął lub na niego wyskoczyło 😉 Wiem, że pokazuję gatunki zwyczajne, których obserwacja nie wymaga żadnych poświęceń. Robię to tylko po to, żeby udokumentować, że kiedyś tu, we Wrocławiu, można było na własne oczy zobaczyć żywego zwierzaka innego niż pies czy kot. A, że to przynosi mi radochę, to inna sprawa 😀
      Gniazda dla pustułek chyba robią dobrą robotę. Muszę na początku lipca wypatrywać czy latają jakieś młode osobniki.

      Polubienie

      1. Ja też pokazuję tylko te zwyczajne. Nie jestem typem osoby, która łazi po gęstych krzaczorach w ciemnych leśnych ostępach (z takich ciągot wyleczyło mnie złapanie kleszcza 10 lat temu) ani takiej, która czatuje pięć godzin w jednym miejscu na jakiś konkretny gatunek.
        Też tylko dokumentuję – i z tego dokumentowania wychodzi mi, że mamy tu zadziwiającą rozmaitość wszystkiego. Bardzo daleko jeszcze do stanu, gdy pozostaną w mieście tylko psy i koty. 😉

        Polubienie

  2. Moja teściowa mieszka na 9 pietrze wieżowca zbudowanego na skarpie. Często widuje fruwające nad osiedlem nietoperze i pustułki. Jedna z myszą w dziobie usiadła niedawno na parapecie. W kratkach wentylacyjnych mają gniazda. W zeszłym roku w lipcu dwa pisklaki wypadły na daszek klatki. Jeden przeżył upadek. Kuzyn zadzwonił do Towarzystwa Ochrony Ptaków, żeby go zabrali.

    Polubienie

    1. Zwierzaki radzą sobie jak mogą. Ludzie zbudowali sztuczne „skały”, więc kto ma preferencje mieszkać wysoko, zasiedla je. Kratka wentylacyjna to żaden problem dla ptaków – potrafią ją wyrwać albo wydziobać. Dziś widziałem wróbla, który miał gniazdko w dziurze w styropianie ocieplającym blok. Tylko nie wiem, kto lub co mu tą dziurę wykuło.

      Polubienie

      1. Na razie najdziwniejszym miejscem jakie widziałem, w którym gnieździły się sikorki, był słupek w starej furtce. Niedługo powinienem wrzucić ich zdjęcia. Ale trzepak też jest niczego sobie miejscówką 😉 Myślałem, że trzepaki to przede wszystkim miejsca gniazdowania różnych os, a tu niespodzianka!

        Polubienie

  3. Twoja historia przypomniała mi podobną sytuację z dzieciństwa. Wróble wykluły się w pionowej ramie od furtki prowadzącej do domu mojej babci. Przez kilkanaście dni było słychać ćwierkanie. Potem ptaszki ucichły. Do dzisiaj nie wiem, czy wyfrunęły, czy obumarły.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.