Kozanów – 15 sierpnia 2019

Zaczyna się druga połowa sierpnia… Jest pogodnie, słońce mocno operuje na naszych szerokościach geograficznych już ponad 2.5 godziny, a jednak upału nie ma. 

Pod blokiem na trawniku pięknie niebieszczą się „podróżniczki” – kwiaty cykorii podróżnik. Przez niektórych mylona z chabrem bławatkiem. Wykorzystywana jest jako roślina lecznicza, ale też stricte kulinarnie, np. jej uprażone korzenie są składnikiem kawy zbożowej. Natomiast babcia mojej żony wkładała kwiaty podróżniczków do trumny, gdy odchodził ktoś bliski. 

Wchodzę do parku przy estakadzie. Na ziemi widać głównie suche, chyba zeszłoroczne liście. Gdzieniegdzie tylko wyrasta kępka zieloności – samosiejki dębów, trochę traw i badylków. Susza dała się we znaki wszystkim. 

Dzięcioł duży stuka w wyschnięty dąb. Czasami słychać pojedyncze piski czy ćwierknięcia ptaków, ale pomijając stały szum miasta, raczej panuje cisza.  

Gdzieniegdzie widać pojedynczą sikorkę. Nie ma już przy dziuplach gwiżdżących szpaków, tego całego rwetesu z początku lata. Najwięcej hałasu robię ja stąpając po żwirowych alejkach lub suchych liściach. Dawno nie byłem tu w parku… 

Idę wałem. Z parku wypadła skrzecząca sójka. Pięknie złocą się łany nawłoci.

Przy ścieżce usiadł plamkowany motyl – osadnik egeria z rodziny rusałkowatych.

W słońcu żółcą się kiście innych motylków – owocników grabu pospolitego

Brukowaną drogą dochodzę nad Odrę. Poziom wody wyższy, niż gdy byłem tu ostatnim razem. Łacha prawie całkiem zalana. Z daleka widzę głównie mewy. Podejdę bliżej trochę później… 

Na kłodzie koło cypla łyska, kilka krzyżówek i 2 śpiące nurogęsi. Podpłynęły też 2 łabędzie nieme.

Nadal kwitnie łączeń baldaszkowy

Na nadwodnych roślinach przesiadują małe ważki z podrzędu równoskrzydłych (Zygoptera). Czy to świtezianki?

Tymczasem w powietrzu, tuż nad wodą, śmigają jaskółki oknówki.  

Po zachodniej stronie cypla widzę kilka krzyżówek i mew oraz 6 łabędzi niemych.  

Nagle z różnych kierunków nadleciały 3 czaple siwe. Zatoczyły nad wodą okrąg i odleciały nad Kozanów. 

Wracam w stronę kozanowskiej łachy. Obudziły się nurogęsi, które widziałem wcześniej. Jedna rozgląda się, a druga postanowiła poprawić swoje upierzenie i rozprostować kości. Jej czerwone łapy, to niezłej wielkości wiosła! 

Na łasze 2 łabędzie nieme, kilka krzyżówek i kilkadziesiąt mew – głównie dużych, ale też kilka śmieszek – już bez ciemnych kapturów z szaty godowej, w których prezentowały się w lipcu, a tylko z małą plamką przy uchu. 

Wśród traw zauważyłem wyróżniającą się, bo kwitnącą na różowo, dość wysoką roślinę – to wilgociolubna krwawnica pospolita

Jeszcze ostatni rzut okiem na Odrę i na wysokości skarpy, na końcu działek, skręcam w stronę parku. 

Rośnie tu kilka drzew zdziczałych śliw mirabelek, które właśnie pysznie żółcą się mrowiem okrągłych owoców. 

Wśród gałęzi zauważyłem ptaszka z białym brzuchem, szarym wierzchem ciała i czapeczką na głowie oraz białym „wąsem” od szyi po grzbiet. Najprawdopodobniej to muchołówka – albo białoszyja, albo raczej żałobna. Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia. 

Idę przez Park Zachodni. Jest sporo osób na rowerach, biegających… Nie jest już tak cicho, jak rano. A to dopiero pół do jedenastej. Co tu się będzie działo po obiedzie!?  

Od napotkanego znajomego dowiaduję się, że z malutkich łabędzi niemych widzianych w czerwcu, chyba nie ostał się ani jeden… 

Jeszcze przy Orbicie, w głębokim cieniu, uwieczniam kowalika zwyczajnego chodzącego po pniu „do góry nogami”, a dokładniej mówiąc głową w dół. To jedyny przedstawiciel polskiej, a nawet europejskiej awifauny, który potrafi robić takie sztuczki. 

O 10:45 już jestem w domu. 

16 myśli na temat “Kozanów – 15 sierpnia 2019

  1. Śliczna cykoria. Bardzo mi się podoba ta roślina, trochę dlatego, że przepadam za niebieskimi kwiatkami, a nie jest to kolor często spotykany wśród chwastów.
    Egerie lubią takie parkowo-leśne tereny, co by sugerowało, że przepadają za cieniem i wilgocią. Jednak nie, zawsze szukają ścieżek oświetlonych słońcem i na nich siadają. 😉
    Fajny jest ten łączeń baldaszkowy. Nigdy go nie widziałam, ale – jak wykazały zeszłoroczne żółte kosaćce – nadzieję zawsze mogę mieć.
    Ważki faktycznie wyglądają na świtezianki, bo chyba tylko u nich przy takim ujęciu zupełnie nie widać skrzydeł. 😉
    Ptaków jak zwykle całe mnóstwo różnych gatunków spotkałeś. 🙂

    Polubienie

    1. Sprawdziłem właśnie w moim „przewodniku”, w którym „chwasty” podzielono według kolorów kwiatów: białe zajmują 17, a niebieskie tylko 5 stron (po 3 gatunki na jednej). Widać, że Matka Natura nie przepada za niebieskim. 😦
      Łącznia poszukaj, bo to bardzo fotogeniczna roślinka. I z bliska, i z daleka wygląda bardzo ładnie.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Beautiful sightings and so many birds! So you had dry summers too? The pink plant at the water, can it be Lythrum salicaria? It is my favourite plant. I have it on my balcony – it stands here in a pot of water over the summer. Insects love it 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.