Przypadki miesiąca – październik 2019

1 października

Działka / Resztki nasion w kwiatach słonecznika ciągle przyciągają ptaki. Nie jestem do końca pewien czy sikora widziana w zeszłym miesiącu to uboga czy raczej czarnogłówka. Podobno najlepiej odróżnić je po głosie, ale można też po „jasnej wstawce na lotkach II rzędu” [Collins]. Przyglądając się dzisiejszym zdjęciom, można dopatrzeć się jaśniejszego klina na skrzydle. Chyba jednak skłaniam się do tego, że jest to czarnogłówka.


4 października

Osiedle / Przy ul. Popowickiej zauważyłem kawki z wyraźnymi, jasnymi obrożami wokół szyi. Literatura [Collins] podaje, że taką ozdobą charakteryzują się kawki z północnego-wschodu Europy. Czy zatem są to już goście stamtąd, przybyli do nas na zimowisko?


6 października

Kozanów / Gdzie nie popatrzę, tam sójka!

Działka / Naszym pracom ogrodowym towarzyszy czerwona ważka – wydaje mi się, że może to być szablak zwyczajny.


12 października

Poza miastem / Pod Wrocławiem, jadąc samochodem między Siedlakowicami a Gniechowicami, na polu obsianym oziminą lub poplonem zauważyłem spore stado czajek (a przynajmniej tak oznaczyłem zobaczone kątem oka czarno-białe ptaki). Zawsze myślałem, że czajki odlatują na zimowisko gdzieś we wrześniu, bo swego czasu (kilkanaście lat temu, gdy jeździłem autobusem do szkoły), widywałem je w tamtej okolicy gromadzące się na polach, a później znikały… Według Jacka Karczewskiego [Zobacz ptaka], czajki można obserwować od wczesnej wiosny do późnej jesieni, a na zachodzie kraju coraz częściej zimują.


13 października

Kozanów / Czarny jegomość w czerwonym berecie.

Działka / Do resztek owoców wyrzuconych na kompostownik zwabił się rusałka admirał.

W schowku na narzędzia, w stojącej tam kuwecie, znalazłem bardzo dużego chrząszcza – biegacza skórzastego.


17 października

Działka / Ciepły wieczór (+18 st. C,  około 18:30), dość duży nietoperz patroluje niebo nad działką.


24 października

Osiedle / Około 22:30 wieczorną osiedlową ciszę przerwały nawoływania dwóch ptaków. Według mnie to mogły być dwie sowy. Na zmianę jedna „odpowiadała” drugiej. Niestety udało mi się nagrać jedynie końcówkę dialogu i głos tylko jednego osobnika.


25 października

Kozanów / Pierwsze spotkanie z krakwą.


26 października

Dom / Zmiana opon na zimowe.

Działka / Pszczoły Owady pożywiają się na jednych z ostatnich jesiennych kwiatów ogrodowych – astrach „marcinkach”.

Stada szpaków obsiadają druty wysokiego napięcia. Co jakiś czas grupki zrywają się do lotu.


27 października

Kozanów / Zielony dzięcioł nie zawsze jest zielonym.


Bibliografia:

  • [Collins] – „Przewodnik Collinsa. Ptaki Europy i obszaru śródziemnomorskiego”, Lars Svensson, Multico 2017, wydanie II
  • [Zobacz ptaka] – „Zobacz ptaka. Opowieści po drodze”, Jacek Karczewski, Wydawnictwo Poznańskie 2021

8 myśli na temat “Przypadki miesiąca – październik 2019

  1. No proszę, jak ktoś ma szczęście, to i w schowku na narzędzia znajdzie pięknego biegacza. A jak ktoś go nie ma, to nic mu nie pomoże. 😉
    Trudna sprawa z tym szablakiem, bo w ogóle nie widać nóg. Szablak zwyczajny powinien mieć na nich żółte „lampasy”, a szablak krwisty ma nogi jednolicie ciemne.
    Posłuchałam głosu sowy i jeśli u mnie jakaś się trafi, będę już wiedziała, jak to brzmi. Ale pewnie nie, bo wrony by ją raz dwa przepędziły.
    Czytam, przewijam, oglądam… i pod koniec widzę zdjęcie podpisane „pszczoły…etc”. A na pierwszym planie gnojka, czyli bzyg z rodzaju Eristalis. 😀

    Polubienie

    1. W schowku na narzędzia i pająka się znajdzie, i szerszenia… W kompostowniku padalca, gniazdo jakichś dziwnych jakby-pszczół, często biegacza lub larwy kruszczyc… Ogródek to nieprzebrane bogactwo przyrodnicze. Można (jakby żona pozwoliła) cały dzień wynajdywać robaki, pająki, mrówki, etc. Codziennie coś nowego.

      Mam za kiepskie zdjęcia tej ważki, żeby jednoznacznie określić gatunek. Nawet przy dużym powiększeniu są takie kontrasty, że nie widać „lampasów”. Co do jednego mogę być pewien – mamy do czynienia z ważką. 😉

      Co do nagranych głosów, to nie mam 100% pewności, że to były sowy. Tak podejrzewam, ale nie znalazłem podobnego nagrania i aplikacja do rozpoznawania ptasich głosów też nic nie podpowiedziała.

      Tak, z tymi „pszczołami” na marcinkach, to trochę „popłynąłem”. Było tam dużo różnych „bzykaczy”. Uogólnię i zmienię opis na „owady”. Dziękuję za naprostowanie. Lekcja odrobiona: „nie wszystko, co bzyczy i siedzi na kwiatku, jest pszczołą”.

      Polubienie

      1. Ech… bardzo żałuję, że nie mam ogródka. Ani nawet balkonu. Nie musiałabym się aż tyle nachodzić w poszukiwaniu ciekawych robaczków. 😉
        Bzygi nie bez przyczyny są podobne do różnych żądłówek. Można więc powiedzieć, że tego typu pomyłki to miara ich sukcesu ewolucyjnego. A w przypadku zetknięcia się z człowiekiem podobieństwo do pszczoły jest dla nich wyjątkowo korzystne.

        Polubienie

        1. Ogródek bardzo wiąże człowieka (podlewanie, pielenie, strzyżenie, kopanie…). Balkon? Jak mieszkasz w „złej” okolicy, to i mucha tam nie przyleci. Widać jesteś skazana na sukces jako wolny strzelec. 😉

          Polubienie

          1. W dobrej okolicy mieszkam. Kiedyś nie miałam moskitier i latem robiło się u mnie w domu jedno wielkie owadowisko. Aż strach było wieczorem światło zapalić. Tym bardziej żałuję braku balkonu. Ogródka nigdy nie miałam, więc nie wiem jak to jest, ale kto wie, może by mi się spodobało. 😉

            Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.