Przypadki miesiąca – listopad 2019

2 listopada

Działka / Wysoko nad działką kilka czarnych ptaków zatacza kręgi, robi powietrzne akrobacje… Oderwany od pracy robię „pamiątkowe” zdjęcia. [Dopiero w domu okazało się, że sfotografowałem wrony, a wśród nich krogulca (przynajmniej na to wskazuje mi długi, prosto zakończony ogon i szary prążkowany spód ciała). Na pewno to on był celem pościgu i ataku krukowatych].

Modraszki są amatorkami resztek winogron, które pozostawiliśmy na „krzaku” właśnie z myślą o ptakach.

Na sąsiedniej działce, gdzie stoi spory karmnik, pojawiają się różni goście: sierpówki, kowaliki, sikorki, rudziki


3 listopada

Kozanów / Czy widziałem czarnowrona?  

Działka / Dzisiaj też nie zabrakło modraszek

Na moich oczach, gdzieś „spod ziemi” wyszła mysz (brązowa z białym brzuchem, długości ok. 10 cm), wspięła się na winogron i dalej (jak po drabince) na dach altanki. No i tyle ją widziałem…


10 listopada

Osobowice / Potwór pływający po Odrze.

Działka / Jest 14:30. Lecą na południe klucze dzikich gęsi. Myślę, że w sumie około 1000 ptaków! Niestety pod ręką mam tylko aparat w telefonie.

W drodze powrotnej do domu, widzę kolejne wielkie i rozciągnięte po niebie klucze gęsi.


11 listopada 

Kozanów / Biało-szaro-czarno na wodzie. 


16 listopada

Działka / Przypadkiem spod liści odsłaniam zagrzebanego w ziemi sporego biegacza skórzastego.


17 listopada

Kozanów / Kto terkocze w krzakach?


23 listopada

Kozanów / Łabędzie pokazują „pazur”.


24 listopada

Kozanów / Zaloty nurogęsi.


30 listopada

Kozanów / W grupie jest siła.

Działka / Nie tylko ptaki korzystają z owoców winorośli – teraz przysiadł na nich bzyg prążkowany.

Stadko raniuszków penetruje gałęzie okolicznych drzew w poszukiwaniu pokarmu. Przyjemnie jest popatrzeć na tę ich krzątaninę i posłuchać „dzwoniących” pogaduszek.

Reklama

10 myśli na temat “Przypadki miesiąca – listopad 2019

  1. Fajne są te wszystkie malutkie ptaszki. Lubię je bardzo. Raniuszek najśliczniejszy, już dawno żadnego nie widziałam, szkoda.
    Biegacz poszedł sobie spać, a Ty tak brutalnie potraktowałeś jego posłanie. Byś się wstydził. 😉
    Jestem zaskoczona, że w końcu listopada można jeszcze spotkać prążkowańca. No ale to Wrocław, u Ciebie z natury rzeczy jest cieplej niż u mnie.

    Polubienie

    1. Fakt, z małych ptaszków, raniuszki wydają się być najsympatyczniejsze, ale też mało chętne do współpracy. Do tej pory nie udało mi się zrobić im żadnego udanego zdjęcia. Trochę wstyd.
      Niestety prace na działce często stoją w konflikcie z mieszkającymi tam zwierzętami.
      Bzyg wyskoczył na winko. Kto mu zabroni? 😉

      Polubienie

      1. Dopiero teraz się połapałam, że myślałam o rudziku, a napisałam o raniuszku. 😀 Ale generalnie sedno sprawy się zgadza: raniuszka uważam za prześlicznego – tyle że nigdy go nie spotkałam. Za to rudzika widziałam parę razy i podobnie jak Ty raniuszkowi, nigdy nie zrobiłam mu udanego zdjęcia. 😉

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.