Przypadki miesiąca – grudzień 2019

1 grudnia

Osiedle / Jest 16:20, siedzę w pokoju przy zamkniętym oknie i wyraźnie słyszę głosy gęsi. Akurat czytam książkę „Jej wysokość gęś” Jacka Karczewskiego. Ale to nie wytwór mojej wyobraźni! Dokładnie nad moim blokiem lecą 3 gigantyczne klucze gęsi. Jeden za drugim, na oko po 100 ptaków każdy, a może i więcej. Jest już ciemno, więc mogę nie widzieć wszystkich. Lecą dokładnie z południa na północ.


8 grudnia

Działka / Nad Lasem Pilczyckim krążą 2 myszołowy. Lecą gęsi.


14 grudnia

Kozanów / Jeszcze kalendarzowa jesień, a już… zimorodek!

Osiedle / Prawie 18:00, na dworze już kompletnie ciemno. Przez uchylone okno słyszę gęganie. Pewnie lecą na noclegowisko.


15 grudnia

Kozanów / Zamiast siedzieć w domu, lepiej spotkać się z… grubodziobem.


28 grudnia

Osiedle / Godzina 16:00, z południa na północ ciągną gęsi. Zdjęcie robię telefonem, niewyraźne, ale choć można orientacyjnie przeliczyć ptaki – chyba 112.


29 grudnia

Kozanów / Czy kokoszki się całują?

4 myśli na temat “Przypadki miesiąca – grudzień 2019

  1. Często wyglądam przez okno i nigdy nie widziałam żadnych kluczy żadnych ptaków. :/ Ale jeszcze kilka lat temu zdarzało się, że przed zmierzchem caaaałe masy, głównie krukowatych, odlatywały w rejony, gdzie spędzały noc. Robiło to niezłe wrażenie, bo były ich setki i wszystkie startowały jednocześnie. Od jakiegoś czasu tego nie widuję, może się rozleniwiły i już im się nie chce odlatywać. 😉

    Polubienie

    1. Może te częste przeloty kluczy gęsi nad Wrocławiem wynikają z tego, że gdzieś tu w okolicy mają żerowiska, a po przeciwnej stronie miasta noclegowiska?
      Krukowate z kolei zbierają się na wspólne spanko na przykład w parkach albo na cmentarzach w środku miasta, gdzie jest ciepło i przytulnie. Myślę, że w Twojej okolicy coś je wypłoszyło i przeniosły się w inne miejsce albo po prostu znalazły ładniejszą i wygodniejszą sypialnię.

      Polubienie

      1. Co do gęsi, pewnie dobrze zdiagnozowałeś przyczynę.
        U nas znaną mi sypialnią krukowatych jest Las Bielański. Przy jednej ze ścieżek stoi nawet tablica, na której napisali, że las w tym rejonie uległ degradacji na skutek zbyt dużej ilości ptasich odchodów.
        W każdym razie moich lokalnych wron i srok nic nie wypłoszyło, wciąż tu śpią i nocami się drą. 😉

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.